* * *
21 września 2014
Pamiętam siebie rok temu...w sumie to nic się nie zmieniło, zawsze gdy, nadchodzi jesień jakoś tam może z jakiegoś powodu, może bez powodu robi mi się tak cholernie smutno. Czuję przygnębienie wewnętrzne, często mówię innym, że u mnie jest ok, dobrze albo mam zły dzień po prostu co nie jest do końca prawdą. Nie lubię mówić innym o swoich problemach, od kilku lat jestem zamknięta w sobie, rzadko mówię a jeżeli już mówię to nie wszystko i tylko wyjątkowym osobą...już tak jest. A propo tych osób to mam taką jedną osobę zaufaną która zna większość moich problemów, sekretów...niestety nigdy się z tą osobą nie spotkałam, mieszka ode mnie jakieś ponad 700 km, wiele się piszę, że odległość to tylko liczba a to bzdura to nie tylko liczba ale, nie ma możliwości dotknąć tej osoby, porozmawiać w cztery oczy...Często mi jej strasznie brakuję mi jej w moim otoczeniu, nie mam najgorzej, mam parę koleżanek z klasy, ufam im ale, mam do nich dużo bardziej ograniczone zaufanie niż, do niej. Mam nadzieję, że uda mi się z nią spotkać. Nawet zwykła rozmowa z nią już mi poprawia humor. Staram się jej pomagać rozwiązać sytacje, jest dla mnie jedną z ważniejszych osób, znam już ją dwa lata a poznałam ją przez głupią gre internetową. Nigdy nie myślałam, że takie znajomości mogą tak długo wytrzymać. Szkoda, że mamy tylko kontakt przez internet. Raz miałam taką przyjaciółkę...chyba nawet tego przyjaźnią nie można było nazwać chociaż nie żałuję spędzonych z nią chwil, ludzie odchodzą z życia i przychodzą do niego. Trzeba dać im odejść, żeby ktoś inny mógł przyjść. To na tyle. Będę wchodzić na niego jak i na Tumblra w te gorsze dni.
Walking through the city streets
Is it by mistake or design?
I feel so alone on a Friday nights.
Is it by mistake or design?
I feel so alone on a Friday nights.
I've got that summertime, summertime sadness
S-s-summertime, summertime sadness
Got that summertime, summertime sadness
Oh, oh, oh
-Siedzę już w tym ponad rok...
-Nadal nie wiem co jest słuszną odpowiedzią, co posłuchać...
-I znowu to miejsce którego nienawidzę tak bardzo a szczególnie ludzi
którzy tam są...
- Słodko, ale wiadomo, że ja zostanę starą panną z kotami :")
Idealne ciało które nigdy nie będę miała, bo jestem zbyt leniwa...
Czasem mam ochotę rozkręcić temperówkę i wyjąć ostrzę i wykonać kilka kresek na skórze...
"To przejdzie", minęły dwa lata i nic...
LĘK, MYŚLI SAMOBÓJCZE, WYCOFANIE-TO JA (:
Kończę.
Kiedyś zdobędę się na odwagę i popełnię samobójstwo, nikt nie będzie tęsknił za mną i zrobię przysługę światu.








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz